Mega się cieszę, że czytasz ten tekst. 💫 Oznacza to bowiem, że zainteresowała Cię nie tylko moja strona, ale również moja osoba. Chętnie się więc przedstawię. 😁

Nazywam się Doma Byczek i jestem szczęśliwą żoną męża Byczka. Wspólnie natomiast jesteśmy szczęśliwymi rodzicami naszego syna, Byczka Juniora. Mieszkamy kilkaset metrów za granicą Gdyni, w przepięknej nadmorskiej okolicy, w nowoczesnej i rozbudowującej się właśnie dzielnicy podmiejskiej. 

Prywatnie z wykształcenia jestem polonistką (specjalistką od języka polskiego 💪🏻) i gedanistką (specjalistką od trójmiejskiej aglomeracji). Zawodowo realizuję się pisząc artykuły do różnych witryn internetowych lub na indywidualne zamówienia oraz uczę dzieciaki w prywatnej placówce edukacyjnej. Na pytanie, czy jako polonista będę pracować w zwykłej szkole, odpowiadam zawsze, że zrobię to wtedy, kiedy będę w stanie z pensji nauczyciela utrzymać dom i rodzinę. Obecne stawki dla nauczycieli na to nie pozwalają, a z moim wykształceniem i umiejętnościami mogę zarabiać dużo więcej przy dużo mniejszym nakładzie pracy, tyle że w innych miejscach. Toteż w szkole obecnie nie pracuję (choć bardzo bym chciała!). Nie stać mnie na wolontariat, a takim słowem określiłabym pracę w szkole przy stawkach, które proponuje się obecnie młodym nauczycielom. 

Zainteresowała Cię gedanistyka? Nie wiesz, co to za kierunek? Napisałam o tym tutaj: https://lekcjaliteratury.pl/gedanistyka-studia-o-gdansku-czy-warto/

Zarabiam więc słowem. Artykuły piszę z domu, tym samym trudni się mój mąż, a więc pracujemy w naszym home office razem. Wolny czas spędzamy również razem, uwielbiamy swoje towarzystwo i najlepiej czujemy się właśnie we dwoje. 💫💛

Ze względu na to, że język polski jest moją ogromną pasją, założyłam drugą stronę internetową, na której skupiam się właśnie na tym. Zapraszam serdecznie na lekcję literatury! ☺️🌱

Co jeszcze mogłabym powiedzieć o sobie? Generalnie mnóstwo, bo uwielbiam gadać (pisać oczywiście również). Domyślam się jednak, że nikomu nie chciałoby się tego czytać, więc chyba na tym, co już napisałam, poprzestanę.

Dopowiem może tylko, z takich “formalności”, że obecnie mam 24 lata (rocznik 97′), mąż mój jest ode mnie niecałe dwa lata starszy (rocznik 95′), a nasz synek ma zaledwie kilka miesięcy. Oboje nie pochodzimy z Trójmiasta, a z Mazur, jednakże uciekliśmy stamtąd już kilka lat temu, ponieważ od małego widzieliśmy, że nie jest to miejsce, w którym da się godnie zarabiać i prowadzić życie, o jakim marzyliśmy. Wymarzone życie znaleźliśmy nad morzem i to tu, jako rodzina Byczków, chcemy je prowadzić.